Trwa ustalanie przyczyn potężnego pożaru, do jakiego doszło z zakładzie w Izdebniku (gmina Lanckoron
Trwa ustalanie przyczyn pożaru zakładu w Izdebniku. Straty wyceniono na 1,5 miliona złotych

Trwa ustalanie przyczyn potężnego pożaru, do jakiego doszło z zakładzie w Izdebniku (gmina Lanckorona). Spłonęły doszczętnie dwa budynki wraz z maszynami i materiałem gotowym do produkcji. Straty wyceniono na 1,5 miliona złotych. Nikomu na szczęście się nic nie stało.

Jak już informowaliśmy, w sobotę (26.09) około godziny 19:00 służby ratunkowe otrzymały informację o pożarze w Izdebniku (gmina Lanckorona): doszło do pożaru zakładu produkującego spody obuwnicze na ulicy Dworskiej. Na miejsce zadysponowano zastępy strażaków zawodowych z JRG Wadowice, JRG Myślenice, cysterna z JRG-3 Kraków  oraz większość zastępów druhów ochotników z całego regionu. W sumie w akcji gaśniczej uczestniczyło 34 zastępy, w sumie 123 strażaków.

Ze względu na spore zadymienie i potężny ogień  ewakuowano 2 pracowników i 16  pensjonariuszy znajdującego się w tych samych zabudowaniach Domu Pomocy Społecznej. Nikt na szczęście nie został poszkodowany. Droga krajowa nr 52 w tym miejscu była przez dłuższy czas nieprzejezdna, zaś kierowcy kierowani na objazdy lokalnymi drogami.

Zobacz: Potężny pożar zakładu w Izdebniku

Akcja dogaszania trwała do niedzielnego (27.09) poranka. Trwa badanie, co spowodowało to zdarzenie. Na razie jest za wcześnie aby cokolwiek w tej sprawie powiedzieć.

Prowadzimy czynności w zakresie ustaleń przyczyn pożaru. Akta zostały przesłane do prokuratury, odbyły się też czynności z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa – poinformowała nas Agnieszka Petek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wadowicach.

W wyniku pożaru spłonęły doszczętnie dwa z trzech budynków zabudowań wraz z maszynami i materiałami produkcyjnymi zakładu.

Straty firmy wstępnie wyceniono na 1,5 miliona złotych, w tym pół miliona to budynek. Uratowano mienie warte 2 miliony 200 tysięcy złotych, w tym część mienia firmy – poinformował nas Krzysztof Cieciak, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej PSP w Wadowicach.

Budynek Domu Pomocy Społecznej na szczęście nie ucierpiał i nie ma przeszkód, aby dalej przebywali w nim pensjonariusze i prowadził on dalej działalność. O przyszłości dwóch spalonych budynków zadecyduje Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego.


(Marcin Guzik)

NAPISZ DO NAS: kontakt@wadowiceonline.pl
Dodaj komentarz

Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Redakcja portalu WadowiceOnline.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników. Komentarze o charakterze gróźb, personalne ataki oraz komentarze zakłócające dyskusję (trolling, spam) będą usuwane.