Pogoda na szczęście nie robiła niespodzianek i ponad 100 mikołajów na motocyklach przejechało w nie
Motomikołaje udane

Pogoda na szczęście nie robiła niespodzianek i ponad 100 mikołajów na motocyklach przejechało w niedzielę (4.12) ulicami Wadowic, budząc spore zainteresowanie widzów. Dorośli mieli co oglądać a najmłodsi mieli sporo radości, śmiechu i cukierki na osłode. O to chodziło.

Takie akcje cieszą, bo nie ma nic przyjemniejszego, niż ludzie ogarnięci jakąś pasją, którzy spontanicznie i bezinteresownie pragną się nią podzielić z innymi, mając w dodatku przy tym sporo frajdy. Tak właśnie było w niedzielę (4.12), kiedy ponad 100 motocyklistów przebranych za mikołajów przejechało ulicami Wadowic, a na postoju na wadowickim rynku pozowało do zdjęć, rozmawiało o swoim hobby i rozdawało najmłodszym słodycze. Pomysł niezły, bo przejazdowi czerwonego korowodu przyglądało się po drodze dziesiątki ludzi, a dobre kilkaset pojawiło się na centralnym placu miasta.


To akcja Klubów Motocyklowych "Grey Wolves" i "Riders Of Flames" z Wadowic oraz Parku Św. Mikołaja z Zatora. Od kilku lat wadowiccy motocykliści organizują akcję "Motomikołaje". W ramach własnych możliwości oraz dzięki pomocy zaprzyjaźnionych firm i instytucji starają się aby świąteczne dni takie jak Mikołajki i Boże Narodzenie dały dzieciom wiele radości i uśmiechu. Tego dnia przebrani za mikołaje przemieszczają się paradą, aby spotkać się z dziećmi oraz wręczyć im słodycze i prezenty.

"Cieszymy się, że kolejny raz możemy poprzez swoją pasję i zamiłowanie do motocykli nieść radość dzieciom. Akcje takie jak ta niejednokrotnie pokazały, jak motocyklista powszechnie uznawany za "twardziela" ledwo skrywa łzy wzruszenia, że ci "dawcy organów" w gruncie rzeczy są czułymi i zwykłymi ludźmi - ale jakże niezwykłymi, gdy chodzi o pomoc innym, szczególnie tym najmłodszym i najbardziej bezbronnym" - mówią organizatorzy.

Dla większości motocyklistów Motomikołaje to tradycyjne już podsumowanie sezonu, chociaż niektórzy będą jeździć do pierwszego śniegu albo nawet dłużej.

"Mam motor od niedawna, sporo frajdy sprawia mi jazda na nim, a tego typu akcje jeszcze bardziej. Fajnie spotkać się z innymi świrami, a do tego przy okazji sprawić radochę najmłodszym. Jestem za. Motocykle to super sprawa, owszem, idzie zima, ale ja nie mam zamiaru odpuszczać" - mówi nam podróżnik Arkadiusz "Arun" Milcarz, który po raz pierwszy brał udział w Motomikołajach.

(MG)
(zdjęcie: Barbara Wider-Jakubas)
(wideo: PK)


NAPISZ DO NAS: kontakt@wadowiceonline.pl

Komentarze   

+2 #1 EasyRider 2011-12-05 10:56
Super było!
Cytować
+2 #2 rita 2011-12-05 11:19
fajnie, mój bąbel od wczoraj chce być motocyklistą ;)
Cytować
0 #3 mroku 2011-12-05 14:38
było super!
Cytować
+1 #4 kaskader z suchej 2011-12-05 15:18
Świetna akcja, miło było spotkać się z dawna nie widzianymi kumplami a do tego sprawić trochę radości dzieciakom.

Pozdrowienia dla Grzegorza, że to wszystko ogarnął, tak trzymać! Do zobaczenia za rok!
Cytować
-1 #5 Ketling 2011-12-06 09:51
Byłem, widziałem, niezłe.
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Redakcja portalu WadowiceOnline.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników. Komentarze o charakterze gróźb, personalne ataki oraz komentarze zakłócające dyskusję (trolling, spam) będą usuwane.